You are hereRozrywka i kultura / Felietony / Moje wakacje w Danii
Moje wakacje w Danii
Niewiele wiem na temat całej Danii, jedno mogę stwierdzić natomiast z pewnością – jej stolica jest pięknym, urokliwym miastem.
Spacer przy kanale, oglądanie Syrenki, wycieczka tramwajem wodnym pozostawiły niezatarte wspomnienia. Statki stojące w kopenhaskim porcie przygniotły mnie swoim ogromem i majestatem. Piękna, zadbana starówka i zmiana warty przed Pałacem Królewskim pozostaną w mojej pamięci na zawsze.
Młodym dziewczęciem jeszcze będąc, wybrałam się z rodziną na wycieczkę po Kopenadze. Dania ukazała się wówczas moim oczom jako kraj pełen swobody i tolerancji. Wręczanie ulotek zapraszających do zwiedzenia Muzeum Erotyki również osobom starszym nie było niczym niestosownym. Żadnego niezdrowego zainteresowania nie wzbudzała również homoseksualna para spacerująca po dworcu kolejowym, trzymając się za ręce. Strach pomyśleć, co działoby się w takiej sytuacji w naszym rodzimym kraju – nawet dziś taki widok w Polsce mógłby spotkać się z widoczną dezaprobatą i brakiem akceptacji.
Kolejnym przystankiem podczas wyprawy turystycznymi szlakami duńskiej stolicy było Muzeum Figur Woskowych. Na pierwszym piętrze spotkać można celebrities, polityków czy postaci z kreskówek. Szkoda, że wszystkie te postacie są jedynie ich woskowymi podobiznami. Łatwo tutaj o pomyłkę – figury do złudzenia przypominają żywych ludzi: gabaryty, ubiór, makijaż, nawet mimika twarzy jest bardzo ludzka. Prawdziwy dreszczyk emocji poczuć można w podziemiach Muzeum. Sceny z horrorów, słynni aresztanci, wszystko ociekające krwią i napawające grozą, przykryte półmrokiem.
Pełnię atrakcji jakie oferuje park rozrywki Tivoli nie sposób poznać
w ciągu kilku godzin. Kilka dni i tak nie wyczerpałoby potencjału turystycznego Tivoli. Karuzele i spokojniejsze atrakcje dla dzieci, rollercoastery, dom strachu i wyrzutnia dla miłośników mocnych wrażeń. Knajpki i sklepiki dla łasuchów, a dla turystów wieża widokowa i sklepiki z pamiątkami. Wszystko w pięknej oprawie – natłoku kwiatów i zieleni.
Magdalena Brencz
Zobacz również:



oooo lol brawo